Moja książka
"MLM Biznes na całe życie" - Wstęp
Wybrałem w życiu jeden z najtrudniejszych sposobów zarobkowania. Dziś po 14
latach zawodowej działalności w MLM (Multi Level Marketing) nie mam wątpliwości,
że był to jeden z najlepszych wyborów w moim życiu.
Przypuszczam, że zapytasz, dlaczego?
MLM zmienił mnie całkowicie. Mój sposób myślenia uległ radykalnej zmianie po
wielu latach zawodowej działalności w tym systemie. MLM nauczył mnie pilnowania
własnego biznesu, a nie jak przygotowały mnie szkoły i uczelnia do bycia
Pracownikiem i pilnowania cudzego interesu. A był taki okres w moim życiu, kiedy
po skończeniu studiów pracowałem za niewielkie pieniądze i zmuszany byłem przez
dyrektora do pracy wg reguł, które niekoniecznie mi odpowiadały. Byłem
nauczycielem i w pewnym momencie mojego życia zrozumiałem, że stałem się
automatem, który kilka razy w ciągu dnia włącza się na 45 min, bo tyle trwała
godzina lekcyjna. Pozwoliłem na zagrabienie swojej osobistej wolności, a
zrozumiałem to, kiedy spóźniłem się do pracy i stojąca przy drzwiach wejściowych
dyrektor szkoły pokazała mi zegarek na którym widniała godzina 7.11 - spóźniłem
się 1 minutę, bo dzwonek na pierwszą lekcję „wył” w tej szkole o 7.10.
Zrozumiałem wtedy, że jestem niewolnikiem jakiegoś dyrektora - terrorysty, który
również był niewolnikiem całego systemu i wypełniał tylko swoje obowiązki.
Przyglądałem się wielu nauczycielom, jak niemal na baczność z pełnym oddaniem
wykonywali swoje obowiązki.
Ja tak nie mogłem, chciałem być wolny, dobrze zarabiać, zwiedzać świat, skończyć
dom, który właśnie zaczęliśmy budować, ale nasze nauczycielskie pensje były
raczej dowcipem, kiedy myśleliśmy o tym, że kolejny etap budowy domu, to
instalacje.
Założyliśmy własne jednoosobowe biznesy związane z naszym wyuczonym zawodem i
zaczęliśmy pracować na własną rękę. Zauważyliśmy, że jeśli się przykładamy do
pracy, to możemy zażądać wyższych stawek. Kiedy pracowaliśmy z pełnym oddaniem
nasze stawki były kilkakrotnie większe niż te, które zaproponowano nam jako
nauczycielom. Zaczęliśmy przecierać oczy ze zdumienia, że ktoś się pomylił i że
zaproponował nam kilkakrotnie za niskie stawki. Nasza wartość była znacznie
wyższa. Nigdy byśmy się tego nie dowiedzieli, gdybyśmy nie spróbowali
działalności na własny rachunek.
Tak więc z jednej strony byliśmy ludźmi o myśleniu standardowego Pracownika,
kurczowo trzymającego się etatu, a z drugiej strony prowadziliśmy mały biznes,
gdzie wymagane jest inne myślenie i zupełnie inne zachowania.
1
2
3